Potajemne nagrywanie pracodawcy. Co na to sąd?

Obecnie każdy telefon komórkowy wyposażony jest w funkcję dyktafonu pozwalającą nagrywać i rejestrować rozmowy. Powszechność oraz mały rozmiar nowoczesnych urządzeń powoduje, że działanie takie może pozostać niezauważone. Zdarza się, że pracownicy podejmują decyzję o nagraniu swojego pracodawcy w miejscu pracy. Powody takiego działania są różne, najczęściej pracownicy kierują się chęcią zebrania dowodów w celu wytoczenia postępowania sądowego w sprawie o mobbing – bo jak się wydaje się, że jest to najbardziej wiarygodny dowód. Jednak takie działanie jest dość ryzykowne.

Istotne są okoliczności potajemnego nagrywania.

Na samym początku należy zaznaczyć, że takie nagranie nie zawsze musi być uznane przez sąd jako wiarygodny dowód. Trzeba mieć na uwadze fakt, że pracownik mógł nieco zmanipulować nagrywaną sytuację. Nie wiadomo co zdążyło się przed momentem włączenia przycisku nagrywania, czy pracownik np. nie sprowokował swojego pracodawcy, a nagrywanie rozpoczął w dogodnym dla siebie momencie, żeby uzyskać odpowiedni fragment wskazujący na naganne zachowanie pracodawcy. Zatem najlepiej, aby dowód z potajemnego nagrania był poparty innymi dowodami np. pomocne byłyby zeznania innych pracowników, którzy byli świadkami przykrych sytuacji, w przypadku braku naocznych świadków mogą to być zeznania rodziny, przyjaciół, którym pracownik skarżył się na sytuację w pracy.

Czy sąd dopuści dowód z nagrania?

To czy sąd pracy dopuści nagranie w charakterze dowodu jest uzależnione od jego uznania. Z praktyki sądów wynika, że sądy dość często zgadzają się na tego typu dowody z uwagi na pozycję pracownika, która jest mniej uprzywilejowana, co powoduje znaczne trudności w udowodnieniu bezprawnego działania pracodawcy. W tym miejscu można powołać się treść wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 kwietnia 2016 r, sygn.akt II CSK 478/15 w którym zostało podkreślone, że brak zgody na utrwalanie rozmowy jednego z jej uczestników nie dyskwalifikuje całkowicie dowodu, jednak wymaga przeprowadzenia całościowej oceny, czy dowód ze względu na swoją treść i sposób uzyskania nie narusza zapewnionego przez Konstytucje prawa do prywatności, a jeżeli narusza to czy to naruszenie może znaleźć uzasadnienie w potrzebie zapewnienia innej osobie prawa do sprawiedliwego procesu.

Bolesne konsekwencje.

Należy pamiętać, że pracownik nagrywający pracodawcę naraża się w ten sposób na wypowiedzenie umowy o pracę z powodu utraty do niego zaufania i naruszenia przez niego zasad lojalności. W grę wchodzi także wytoczenie przez pracodawcę przeciwko pracownikowi procesu o naruszenie dóbr osobistych.

Zatem w ramach podsumowania, trzeba zawsze mieć na uwadze, że dopuszczenie przez sąd dowodu z potajemnego nagrania pracodawcy będzie niepewne, gdyż sąd dopuszczając, bądź oddalając taki dowód będzie kierował się indywidualnymi kwestiami zaistniałymi w danej sprawie. Pracownik dopuszczający się takiej czynności musi się liczyć z ewentualnymi konsekwencjami swojego działania.