papieros

PALĄCY PROBLEM PAPIEROSOWYCH PRZERW

W dobie obserwowanego wzrostu świadomości zatrudnieniowej zarówno pracownicy jak i pracodawcy, co do zasady, reprezentują co najmniej przyzwoity poziom wiedzy w materii praw i obowiązków stron stosunku pracy.   

Jak wiadomo, potwierdzenie niemal każdej zasady stanowi wyjątek, który na potrzeby dzisiejszego wpisu stanowi „palący” (dosłownie i w przenośni) problem. Chodzi o przyzwolenie (lub nie) na palenie w czasie pracy.

Interes pracownika a interes pracodawcy

Otóż, pomimo nieśmiało podejmowanych, w zakresie prób uregulowania kwestii przerwy na papierosa w  odniesieniu do czasu świadczonej pracy – próżno poszukiwać systemowego rozwiązania, które wyważyłoby interes pracodawców oraz dychotomicznie podzielonych pracowników – palących i  niepalących.  

Paradoksalnie, to podmiot zatrudniający legitymuje się w papierosowej rozgrywce najmniej korzystną pozycją, albowiem pozbawiony ustawowego wsparcia wyważyć musi interesy: własny oraz pracowniczy.  

Generalizując – niejednokrotnie cogodzinna, kilkuminutowa absencja pracowników „palaczy” w sposób niekorzystny wpływa na ich dobową wydajność, co przekłada się wprost na efekt ekonomiczny. Co przy tym istotne, pamiętać należy, że z faktem legitymowania się przymiotem Pracodawcy łączy się szereg obowiązków. Wśród najistotniejszych wskazać należy takie, które związane są z czynnikiem ludzkim. To m.in. kształtowanie w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego – rozumianych również jako dbałość o tworzenie uwarunkowań zapobiegających powstawaniu sytuacji konfliktowych między pracownikami. 

Z drugiej zaś strony, porzucenie nałogu albo wypalenie papierosa w przewidzianej przepisami prawa pracy przerwie jawi się dla wielu zatrudnionych jako nierealne oraz (w ich ocenie) – paradoksalnie, obniżające wydajność. Wszak, historia zna przypadki, w których wiele z wybitnych koncepcji powstało w  przerwie spędzonej przy filiżance kawy lub papierosie.  

Na przeciwnym biegunie usytuować należy niekorzystających z papierosowej przerwy zatrudnionych – per saldo świadczących pracę dłużej, uzyskując analogiczne wynagrodzenie.   

Palenie a czas pracy

Przypomnieć należy, że zgodnie z dyspozycją przepisu art. 134 Kodeksu Pracy w sytuacji gdy dobowy wymiar czasu pracy pracownika wynosi co najmniej 6 godzin, pracownik ma prawo do przerwy w pracy trwającej co najmniej 15 minut. Przerwa ta wliczana jest do czasu pracy i zasadniczo nie sposób odnaleźć zakazu spożytkowania jej na wypalenie papierosa. 

Ponadto, pracownikom świadczącym pracę związaną z obsługą monitora ekranowego, w myśl przepisów Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 1 grudnia 1998 r. w sprawie bezpieczeństwa i  higieny pracy na stanowiskach wyposażonych w monitory ekranowe – pracodawca zobligowany jest zapewnić co najmniej 5 minutową przerwę po każdej godzinie pracy. Dowolność pracownika jest w  przedmiotowym czasie ograniczona kreatywnością pracodawcy, który władny jest zorganizować pauzę w sposób pozwalający na zrealizowanie jej celu (odciążenie narządu wzroku i zmianę siedzącej pozycji ciała) – np. zlecając w tym czasie wykonanie skanu dokumentów. 

Bez wątpienia, nieuregulowana wewnętrznie kwestia „wyjścia na papierosa” poza przewidzianymi przerwami poczytywana może być jako swoiste uprzywilejowanie palaczy oraz nieformalne, samowolne skracanie czasu świadczonej pracy. Pomimo braku ingerencji Ustawodawcy w przedmiotową materię, pracodawca dysponuje szeregiem praktycznych rozwiązań umożliwiających mu kontrolę opisywanego zjawiska oraz sprawne zarządzanie ryzykiem, jakie na wielu płaszczyznach prowadzonej działalności generuje papierosowa przerwa. 

Jako najmniej inwazyjne jawi się we wzmiankowanym zakresie wzmocnienie polityki informacyjnej w  zakładzie pracy, które zrealizować można chociażby poprzez deklaratywne zakomunikowanie Pracownikom ilości przysługujących im, zgodnie z przepisami prawa, przerw.  

Nieco bardziej liberalni pracodawcy winni rozważyć wprowadzenie do wewnątrzzakładowych regulacji postanowień uprawniających do pozakodeksowych przerw, z tym zastrzeżeniem, że uprawnienie to przysługiwać musi wszystkim pracownikom, bez nałogowych podziałów. 

Całkowity zakaz palenia w pracy – czy to możliwe?

Zatrudniającym, którzy decydują się podjąć stanowczą walkę z „palącym problemem” rekomenduję się wprowadzenie całkowitego zakazu palenia na terenie zakładu pracy. W pierwszej kolejności – odległość najbliższego miejsca, w którym możliwym jest wypalenie papierosa niejednokrotnie zniechęci pracowników do dużo bardziej czasochłonnych wypraw. Po wtóre, postępowanie wbrew zakazowi stanowiło będzie naruszenie zasad BHP, mogące skutkować udzieleniem pracownikowi kary porządkowej. 

Jedną z możliwie najsurowszych sankcji – uzasadnioną treścią dyspozycji przepisu art. 80 Kodeksu Pracy jest pozbawienie Pracownika wynagrodzenia za czas, w którym pracy (z uwagi na papierosowe wyjście) nie świadczy. Co oczywiste, koncepcja ta obarczona jest swoistym ryzykiem prawnym oraz wzmożonymi wymaganiami infrastrukturalnymi, w szczególności dotyczącymi narzędzi ewidencjonowania czasu pracy oraz aktywności pracowników w określonych obszarach zakładu pracy. 

Niejednokrotnie zdarza się jednak, że najskuteczniejszym rozwiązaniem problemu stanowi zwyczajowo przyjęty i przestrzegany zarówno przez pracowników jak i pracodawcę zbiór przyzwoitych praktyk. Jako jedną z takich potraktować można skorzystanie z dobrodziejstwa przewidzianego w przepisie art. 151 § 21 Kodeksu Pracy, zgodnie z którego treścią odpracowanie zwolnienia od pracy udzielonego pracownikowi na jego pisemny wniosek w celu załatwienia spraw osobistych – nie stanowi pracy w  godzinach nadliczbowych.  

Analogiczne zastosowanie przedmiotowej instytucji jako narzędzia łagodzącego skutki pauz papierosowych jawi się jako uzasadnione. Nie powinno budzić wątpliwości zakwalifikowanie „wyjścia na papierosa” jako załatwienia sprawy osobistej, albowiem taką w rzeczywistości jest nałóg. Tryb wnioskowy pozwoli pracownikowi na klarowne wyartykułowanie swych nałogowych potrzeb w ujęciu temporalnym. Pracodawca odzyska tym samym „przepalane” uprzednio minuty świadczenia pracy zaś niepalący pracownicy – poczucie sprawiedliwości. 

Najlepiej wypracować własne zasady

Podsumowując – milcząca postawa pracodawcy względem problematyki czasu pracy w odniesieniu do papierosowych przerw jawi się jako nieprzystająca do aktualnych realiów. Nie czekając aż problem rozwiąże Ustawodawca, warto wziąć sprawy w swoje ręce ustalając  w tym zakresie transparentne zasady – co z pewnością korzystnie wpłynie nie tylko na atmosferę w zakładzie pracy lecz  również morale zespołu i finanse pracodawcy.