Charakter zawinienia członków zarządu spółki z o.o.

W naszej praktyce niemal nieustannie do czynienia mamy z problematyką odpowiedzialności członków organów zarządzających osób prawnych.  

Pełnienie funkcji członka zarządu spółki obok szeregu kompetencji, oraz z pewnością wymiernych korzyści, niesie za sobą również odpowiedzialność zarówno karną, cywilną jak i podatkową a także tą, sklasyfikowaną w szeregu tzw. lex specialis. Ze względu na zakres naszych zainteresowań w dzisiejszym wpisie podejmiemy się jej analizy przez pryzmat rozważań cywilistycznych.  

Odpowiedzialność Cywilna 

Odpowiedzialność cywilna członków zarządu spółki z o.o. immanentnie związana jest z każdym etapem jej funkcjonowania. Pojawia się bowiem już w momencie powoływania do życia osoby prawnej i przejawia się poprzez solidarną odpowiedzialność spółki oraz de facto powoływanych członków zarządu za zaciągnięte w jej imieniu na wzmiankowanym etapie zobowiązania.  

Ponadto, co bardzo istotne, od czasu gdy spółka z o.o. przekroczy etap organizacyjny i staje się  osobą prawną – członkowie zarządu ponoszą odpowiedzialność za wszelkie szkody jej wyrządzone, powstałe wskutek ich działania/zaniechania stojącego w opozycji do treści umowy spółki oraz szeroko rozumianego porządku prawnego.  

Wreszcie, reperkusje prawne powstają również na kanwie, opisywanej przez nas w poprzednich wpisach, odpowiedzialności członków zarządu w razie bezskuteczności egzekucji przeciwko spółce. 

Wina Członka Zarządu  

Wspólnym mianownikiem łączącym każdy z powyższej wskazanych trybów ponoszenia określonych konsekwencji jest wina, czyli element, bez wykazania którego ciężko mówić o odpowiedzialności członków zarządu, opartej na jej zasadzie (bez względu na podstawę powstania). Zauważalny jest zatem swoisty uniwersalizm zasady winy sformułowany przez Ustawodawcę w art. 415 Kodeksu cywilnego. 

Zdecydowanie mniej uniwersalna zdaje się być kwestia odpowiedniej wykładni pojęcia  oraz następczej subsumpcji do stanu faktycznego, ponieważ to właśnie brak winy jako przesłanka ekskulpacyjna pozwala na uwolnienie się od (często bardzo dotkliwej) odpowiedzialności.  

Celem skutecznego wykazania winy (bądź jej braku) niezbędnym jest doszukanie się jej cywilistycznej definicji, której próżno poszukiwać w przepisach obowiązującego prawa. Z pomocą przychodzi jednak praktyka orzecznicza, skutecznie niwelująca przedmiotowy brak.  

Otóż w judykaturze przyjmuje się, że wina zachodzi wówczas, gdy sprawcy szkody postawić można zarzut zarówno obiektywnej jak i subiektywnej niewłaściwości zachowania.  

Jak wskazuje Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 września 2003 roku (sygn. akt: IC CK 32/02) Element obiektywny oznacza niezgodność zachowania się z obowiązującymi normami postępowania, a więc szeroko rozumianą bezprawność. Element subiektywny dotyczy stosunku woli i świadomości działającego do swojego czynu. Najkrócej rzecz ujmując, winę można przypisać podmiotowi prawa tylko wtedy, kiedy istnieją podstawy do negatywnej oceny jego zachowania z punktu widzenia obu tych elementów. 

Praktyka 

Praktyka pokazuje jednak, że wskazana powyżej definicja w realiach sporów gospodarczych jawi się jako niewystarczająca i właśnie w tego typu sprawach ustalanie braku winy wymaga oparcia się na kryterium obiektywnym sprowadzającym się do wskazania wzorca, według którego postępuje osoba dbała o swoje interesy.  

Zawinienie członka zarządu powinno być zatem oceniane w myśl kryteriów prawa handlowego, czyli według miary podwyższonej staranności oczekiwanej od osoby pełniącej funkcję organu osoby prawnej prowadzącej działalność gospodarczą, a zatem miary uwzględniającej pewne podwyższone ryzyko gospodarcze związane z prowadzeniem tej działalności. 

Mając powyższe na względzie, koniecznym jest, niezależnie od pozycji procesowej, dokonać prawidłowej egzegezy pojęcia winy w konkretnym przypadku, niekonieczne polegając na utartych cywilistycznie schematach. Działanie takie bez wątpienia pozwoli na skuteczne opracowanie zarówno procesowych koncepcji ofensywnych jak i obronnych. Ponadto podejmując się obsługi prawno-doradczej należy każdorazowo uwrażliwiać ponoszące potencjalną odpowiedzialność podmioty, by podejmując określone decyzje wymagali od siebie znacznie więcej niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać.